ostatni list do żony

 

ostatni list do żony


 

jutu nie mieszkam kochana
wyprowadzi
łem siwczoraj na inny wiat
i nie chc
wraca
bo wcale tu nie jest tak dobrze
jak my
lisz

nie wiążą mnie jutsknoty
sp
łonęły z trawna jesie
a oczekiwania okazały si
niedorzeczne i głupie ...
cho
przed odejciem
my
lałem inaczej

zakwitły winie
i s
łodkim welonem okryły pola
te
cieki na których
zbiera
łem rumiece z twej twarzy
te kwiaty które pi
ły twe łzy

lecz junie wróctutaj
i nie my
l, e cinie kocham
bo nie chc
wraca
tu nie ma nic
co by
łoby warte powrotu
a ciebie spotkam naprawd
niedługo

czekam na ciebie kochana